Wisielcza pentatonika

The Hanging Tree to utwór promujący młodzieżowy film science fiction „Igrzyska śmierci: Kosogłos” (oryg. „The Hunger Games: Mockingjay”) (pierwszy film poniżej). Filmu nie widziałam i nic szczególnego o nim nie słyszałam; recenzje dostępne w Internecie oscylują wokół 6/10. Zatem raczej nic szczególnego, nawet dla wielbicieli kina.

Wpisując „the hanging tree” w serwisie YouTube na styczeń 2018 r. otrzymamy jednak ponad dwa i pół miliona wyników; w vimeo – ponad 17 tysięcy. Z tej liczby znaczna część to covery, w większości raczej słabe, oraz remiksy, prawdopodobnie w większości odwołujące się do wersji oryginalnej, śpiewanej przez Jennifer Lawrence w 2014 roku. Liczba coverów wyraźnie świadczy o tym, że ludzie uwielbiają śpiewać „The Hanging Tree” – samodzielnie, z chórem, z efektem, bez efektu, a capella, z akompaniamentem, w każdym dostępnym stylu muzycznym, po angielsku czy w swoich ojczystych językach – i do tego dzielić się ze światem swoją interpretacją. Popularność tej piosenki wśród amatorskich wykonawców, w większości bardzo młodych, jest wprost fenomenalna.

Wikipedia podaje, że tekst utworu został napisany przez autorkę powieści, którą zekranizowano w „Igrzyskach śmierci” (Suzanne Collins, „The Hunger Games”). Tekst jest niepokojący, wręcz natrętnie wisielczy. Melodia została napisana przez dwóch muzyków z zespołu The Lumineers (Jeremiah Fraites i Wesley Schultz). Jako wykonawcę źródła podają, obok Jennifer Lawrence, kompozytora Jamesa N. Howarda. Wykonująca piosenkę aktorka i odtwórczyni głównej roli podobno nie była zadowolona z konieczności nagrywania utworu, bo nie przepada za publicznym śpiewaniem. Sugerowane było nawet, aby ktoś inny go zaśpiewał. Nie trafił nawet do pierwszego wydania soundtracku – uwzględniono go dopiero w reedycji. Piosenka jest wykonana jednocześnie lekko i poważnie, zaczyna się a capella, na końcu towarzyszą jej instrumenty i chór.

Zastanawiałam się, skąd wynika ta szalona popularność „Wisielczego drzewa” („Drzewa wisielców”?). Pierwszy raz trafiłam na jego covery kilka lat temu i od razu poruszyła mnie ich liczba. Dodatkowo, od razu rzucił się w oczy jeden łączący je styl, trochę w klimacie Edgara Allana Poe (mgła, drzewa, poważne odrealnione postaci, atmosfera zagadki i rozkładu itd.). Trend ten nie znika. Coverów jest coraz więcej, utwór pojawia się na masowych imprezach, inspiruje mnóstwo wrażliwych muzycznie ludzi. Widziałam nawet cover nagrany przez nastolatka w samochodzie. Podejrzewam, że dla wielu osób to jest bardzo ważny i osobisty kawałek.

Pentatonika

Aby zastanowić się bliżej nad fenomenem przyjrzałam się znalezionemu w Internecie zapisowi nutowemu i zauważyłam coś, co potwierdziło moje podejrzenia. Wisielcze drzewo jest oparte na skali pentatonicznej. Partytura, którą znalazłam, prezentowała melodię wyłącznie na dźwiękach C D E G A, a więc z pominięciem F i H, w pięciostopniowej skali.

O pentatonice pisze się, że jest jednym z pierwszych przodków współczesnych skal, „pierwszym etapem w tworzeniu tonalności”. Wystąpiła wszędzie na świecie. Jest instynktowna, a nawet, co mogliby może potwierdzić fani muzyki tradycyjnej, ma w sobie coś uzależniającego.

Bobby McFerrin (film drugi poniżej) mówi o tej skali: „Gdziekolwiek jestem, wszędzie, każda publiczność to rozumie”. To mogłoby tłumaczyć niekończącą się popularność „The Hanging Tree”. Jednak tylko częściowo, bo mroczny tekst piosenki i jej „odklejony”, apokaliptyczny klimat, przy skali ni to wesołej, ni to smutnej, mogą mieć również z tym coś wspólnego.

Oby więcej takich ciekawych produkcji.

Wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Hanging_Tree_(The_Hunger_Games_song), https://pl.wikipedia.org/wiki/Pentatonika